Na pewno słyszeliście o najpopularniejszej książce ostatnich miesięcy czyli: "Pięćdziesiąt twarzy Greya".
Jeśli nie to opiszę w skrócie fabułę: Młoda studentka jest zauroczona przystojnym milionerem więc pozwala mu robić ze sobą co tylko chce. Wszystkie zabawy sado-maso, BDSM testuje na sobie. Ta para używa nie tylko pejczy, kajdanek oraz opasek na oczy.
Książka można opisać jako harlekin sado-maso dla mam i starszych Pań.
Ale dlaczego piszę o trylogii Pani E. L. James ( a właściwie Eriki Leonard). Piszę dlatego, że w książce bohaterzy zaopatrują się w gadżety erotyczne oraz bieliznę od Ann Summers.
Jaki efekt mogła mieć sprzedaż milionów e-booków, audiobooków i książek z takim product placementem gadżetów erotycznych. Oczywiście efekt był znakomity :-)
Cały segment gadżetów erotycznych w roku 2012 spadł. Ale sprzedaż produktów marki Ann Summers wzrosła i to o 78%! Oczywiście najwięcej sprzedało się opasek na oczy (wzrost o 60%) oraz kajdanek (wzrost o 30%).
Oto odwiedź na pytanie zawarte w temacie tego postu:
Najlepszy product placement to taki za który nie musisz płacić :-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą product placement. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą product placement. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 11 grudnia 2012
piątek, 7 grudnia 2012
Sexmarkting
Sex sprzeda wszystko. Ale niektóre jego wykorzystania są lepsze inne gorsze.
sexmarketing/tikhomirovproduction from Alexander Tikhomirov on Vimeo.
Powyższy film to reklama vpmshop.ru spełniająca marzenie nie jednej osoby. Oczywiście marzenie o tym aby zostać na noc w sklepie i móc się bawić, przebierać bez ograniczeń.
Czasami nie potrzeba żadnych słów w reklamie aby przyciągnąć widza na długo do ekranu :-)
Podoba mi się to, że w miarę subtelny sposób jest promowana marka tych sklepów.
Poniżej kolejne dzieło Alexandera Tikhomirova. Chyba widać w czym gustuje:
sasha / tikhomirov production from Alexander Tikhomirov on Vimeo.
sexmarketing/tikhomirovproduction from Alexander Tikhomirov on Vimeo.
Powyższy film to reklama vpmshop.ru spełniająca marzenie nie jednej osoby. Oczywiście marzenie o tym aby zostać na noc w sklepie i móc się bawić, przebierać bez ograniczeń.
Czasami nie potrzeba żadnych słów w reklamie aby przyciągnąć widza na długo do ekranu :-)
Podoba mi się to, że w miarę subtelny sposób jest promowana marka tych sklepów.
Poniżej kolejne dzieło Alexandera Tikhomirova. Chyba widać w czym gustuje:
sasha / tikhomirov production from Alexander Tikhomirov on Vimeo.
wtorek, 6 listopada 2012
Product placement w drugą stronę czyli proszę nie pokazujcie mojej marki
Często piszę się o product placemenci. Czyli sytuacjach gdy właściciel marki chce jego produkty były:
- Używane przez gwiazdy (popularnie zwane celebrity / celebryta)
- Pojawiały się w programach
itp.
Od kiedy pamiętam, zarówno na studiach jak podczas pracy zawodowej zawsze słyszałem jak mantrę.
"Nie ważne co o Tobie mówią, ważne, żeby pisali dobrze nazwisko".
Pamiętam jak to powtarzali moi pierwsi managerowie. Później długo sam to powtarzałem po tym jak zostałem managerem i dalej awansowałem w hierarchii.
Bardzo często obserwując decyzje moich znajomych lub konkurencji na rynku widzę, że wydają budżety czasami tylko po to aby gdzieś wydać te pieniążki. Zastanów się jak często podejmujesz decyzje dotyczącą:
- Uczestnictwa w targach,
- Sponsoringu danego wydarzenia,
- Wykupienia reklamy w czasopiśmie które nie trafia bezpośrednio do Twojej grupy docelowej.
Gdyby te decyzje byłyby częścią większej strategii sprawa była by jasna. Ale często wykupuje się jakieś małe stoisko na targach z przyzwyczajenia, może po to aby spotkać się ze znajomymi. Ale bez większego zamysłu. Podobnie jest z małymi reklamami, sponsoringiem np. podczas imprez kiedy nie stoi za tym żadna większa idea.
Czasami ważne jest gdzie się nie pojawimy, gdzie nie będzie naszej marki. To pozwoli na zwiększenie pozytywnego odbioru naszej marki.
Oto przykład kilku marek które dbają o to aby nie pojawiać się wszędzie, tylko w wybranych przez siebie miejscach: Mercedes-Benz, Coca-Cola, Abercrombie & Fitch.
Zaczniemy od filmu „Slumdog – milioner z ulicy” Przedstawiciele firm Mercedes-Benz oraz Coca-Cola poprosili Dannego Boyla aby nie pokazywał logotypów ich marek w swoim filmie. Ponieważ nie chcą aby ich nazwa kojarzyła się z biedą i slamsami. Z auta którym poruszał się filmowy gangster usunięto znaczek Mercedesa. A z filmu usunięto wszystkie sceny w których był widoczne napoje Coca-coli. Widocznie biedacy nie muszą być :"Po radosnej stronie życia".
Kolejna marka która "wydaje pozwolenia" kto może nosić jej produkty to Abercrombie & Fitch. Firma która kojarzyła się z bluzami dla studentów wydała oświadczenie, że: chcą zapłacić Panu Mike Sorentino „The Situation” który jest gwiazdą reality show MTV Ekipa z New Jersey /Jersey Shore aby nie nosił ich ubrań. Tą samą ofertę chcą złożyć innym "gwiazdą" tego reality show.
Osobiście uważam, że akurat to było zagranie aby zrobić delikatny szum w mediach na temat ich marki. Ponieważ nie zauważyłem aby coś po za tym oświadczeniem się działo w tej sprawie. Ale w każdym razie jest to sprytne rozwiązanie. Które mogą zastosować firmy z naszego ogródka, w końcu mamy dużo gwiazdeczek podobnych do Ekipy z New Jersey.
- Używane przez gwiazdy (popularnie zwane celebrity / celebryta)
- Pojawiały się w programach
itp.
Od kiedy pamiętam, zarówno na studiach jak podczas pracy zawodowej zawsze słyszałem jak mantrę.
"Nie ważne co o Tobie mówią, ważne, żeby pisali dobrze nazwisko".
Pamiętam jak to powtarzali moi pierwsi managerowie. Później długo sam to powtarzałem po tym jak zostałem managerem i dalej awansowałem w hierarchii. Bardzo często obserwując decyzje moich znajomych lub konkurencji na rynku widzę, że wydają budżety czasami tylko po to aby gdzieś wydać te pieniążki. Zastanów się jak często podejmujesz decyzje dotyczącą:
- Uczestnictwa w targach,
- Sponsoringu danego wydarzenia,
- Wykupienia reklamy w czasopiśmie które nie trafia bezpośrednio do Twojej grupy docelowej.
Gdyby te decyzje byłyby częścią większej strategii sprawa była by jasna. Ale często wykupuje się jakieś małe stoisko na targach z przyzwyczajenia, może po to aby spotkać się ze znajomymi. Ale bez większego zamysłu. Podobnie jest z małymi reklamami, sponsoringiem np. podczas imprez kiedy nie stoi za tym żadna większa idea.
Czasami ważne jest gdzie się nie pojawimy, gdzie nie będzie naszej marki. To pozwoli na zwiększenie pozytywnego odbioru naszej marki.
Oto przykład kilku marek które dbają o to aby nie pojawiać się wszędzie, tylko w wybranych przez siebie miejscach: Mercedes-Benz, Coca-Cola, Abercrombie & Fitch. Zaczniemy od filmu „Slumdog – milioner z ulicy” Przedstawiciele firm Mercedes-Benz oraz Coca-Cola poprosili Dannego Boyla aby nie pokazywał logotypów ich marek w swoim filmie. Ponieważ nie chcą aby ich nazwa kojarzyła się z biedą i slamsami. Z auta którym poruszał się filmowy gangster usunięto znaczek Mercedesa. A z filmu usunięto wszystkie sceny w których był widoczne napoje Coca-coli. Widocznie biedacy nie muszą być :"Po radosnej stronie życia".
Kolejna marka która "wydaje pozwolenia" kto może nosić jej produkty to Abercrombie & Fitch. Firma która kojarzyła się z bluzami dla studentów wydała oświadczenie, że: chcą zapłacić Panu Mike Sorentino „The Situation” który jest gwiazdą reality show MTV Ekipa z New Jersey /Jersey Shore aby nie nosił ich ubrań. Tą samą ofertę chcą złożyć innym "gwiazdą" tego reality show.Osobiście uważam, że akurat to było zagranie aby zrobić delikatny szum w mediach na temat ich marki. Ponieważ nie zauważyłem aby coś po za tym oświadczeniem się działo w tej sprawie. Ale w każdym razie jest to sprytne rozwiązanie. Które mogą zastosować firmy z naszego ogródka, w końcu mamy dużo gwiazdeczek podobnych do Ekipy z New Jersey.
poniedziałek, 5 listopada 2012
Reklama podprogowa - Obserwatorzy są wszędzie
Dziś bardzo ciekawy przykład reklamy podprogowej lub product placmentu. Chociaż czy product placmentem można nazwać wstawianie gdzieś aktora, hmmm.. chyba tak.
Kilka scen z Amerykańskiej wersji Idola
Ten łysy facet w garniturze to jeden z bohaterów serialu Fringe. Jest zwany Obserwatorem, jego filmowe imię to September. Pojawia się tylko w tych miejscach i czasie gdzie dzieją "historyczne wydarzenia". Hmm teraz już wiem dlaczego pojawili się w się w finale American Idol :-)
Dla osób nie znających serialu Fringe na granicy światów krótkie info: Obserwatorzy byli pokazywani przez wszystkie odcinki (łącznie 5 sezonów) w większości odcinków pojawiali się tak jak zostali zaprezentowani w Idolu: na ułamek sekundy gdzieś w tłumie. Stoją nie poruszają się - nie okazują emocji.
Kilka scen z Amerykańskiej wersji Idola
Ten łysy facet w garniturze to jeden z bohaterów serialu Fringe. Jest zwany Obserwatorem, jego filmowe imię to September. Pojawia się tylko w tych miejscach i czasie gdzie dzieją "historyczne wydarzenia". Hmm teraz już wiem dlaczego pojawili się w się w finale American Idol :-)
Dla osób nie znających serialu Fringe na granicy światów krótkie info: Obserwatorzy byli pokazywani przez wszystkie odcinki (łącznie 5 sezonów) w większości odcinków pojawiali się tak jak zostali zaprezentowani w Idolu: na ułamek sekundy gdzieś w tłumie. Stoją nie poruszają się - nie okazują emocji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

