Pokazywanie postów oznaczonych etykietą celebryta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą celebryta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 listopada 2012

Jak znaleźć autentyczną gwiazdę pasującą do Twojej marki

Dużym problemem podczas decydowania się na zatrudnienie gwiazdy do promocji, jest znalezienie właściwej gwiazdy.
- Nie może być zbyt niszowa - bo nie przyniesie to skutku
- Zbyt globalna - budżet nie wytrzyma
- Zbyt łatwa - w znaczeniu, że co chwilę widzimy ją w innej reklamie i nie nadążamy za tym co obecnie reklamuje

Najlepszy celebryta to taki który naturalnie komponuje się z Twoimi produktami. Z Twoją misją.

Beef Master znalazł celebrytę który będzie prawdziwy podczas promowania ich produktów. Zatrudnili Hardkorowego Koksu do promocji swoich Stejków.

Film raczej nagrody za scenariusz i reżyserie raczej nie zdobędzie. Ale ten i kolejne filmy mają szansę stać się Viralami!
Robert Burneika w większości swoich filmów mówi o tym, że uwielbia mięcho, stejki. Cytując mistrza:"Hardkorowy byk, hardkorowy stejk i nie ma lipy ".
Smacznego ;-)

SORAYA promuje się z bohaterami ze stadionu narodowego

SORAYA pokazała, że potrafi szybko myśleć i szybko podejmować decyzje.



SORAYA wzięła nowych celebrytów którzy biegali po stadionie narodowowym podczas pamiętnej ulewy.

I zatrudniła ich do reklamy kosmetyków męskich Soraya Men Adventure.
Szybki ruch, nieco kontrowersyjny ale Cederroth Polska ma u mnie dużego plusa za tą reklamę.

Trzeba przyznać również, że ta reklama ma duże szanse stać się Viralem. Ponieważ te nowe gwiazdy ze stadionu narodowego są jeszcze bardzo świeże :-)

niedziela, 18 listopada 2012

Sławna mina - czyli jak odzyskać twarz po PR'owej wpadce

 Jeśli miałeś wpadkę PR'ową - użyj podstawowej broni przeciwko takim wpadką zwanej autoironią.

Właśnie zastosowała ją McKayla Maroney.
McKayla jest znana z focha jakiego strzeliła podczas olimpiady keidy zdobyła zalewdwie 2 miejsce


Dziś pokazała, że potrafi się z tego śmiać. I zaplusowała znacznie!
Obama oczywiście też zrobił tą minę focha. Lub zwanej po angielsku: "Mckayla Maroney no impressed" :-)

Obama świetne wykorzystał taktykę autoironii podczas ostatniej kampanii wyborczej:

Należy zwrócić uwagę na żart dotyczący przegranej debaty :-)

Obama często żartuje


George W. Bush  też potrafi żartować ze swoich słabości i porażek - tu żartuje z tego, że nie potrafi znaleźć broni masowej zagłady.

Bill Clinton też się potrafi śmiać z siebie samego

wtorek, 6 listopada 2012

Product placement w drugą stronę czyli proszę nie pokazujcie mojej marki

Często piszę się o product placemenci. Czyli sytuacjach gdy właściciel marki chce jego produkty były:
- Używane przez gwiazdy (popularnie zwane celebrity / celebryta)
- Pojawiały się w programach
itp.

Od kiedy pamiętam, zarówno na studiach jak podczas pracy zawodowej zawsze słyszałem jak mantrę.
"Nie ważne co o Tobie mówią, ważne, żeby pisali dobrze nazwisko". 
Pamiętam jak to powtarzali moi pierwsi managerowie. Później długo sam to powtarzałem po tym jak zostałem managerem i dalej awansowałem w hierarchii.

Bardzo często obserwując decyzje moich znajomych lub konkurencji na rynku widzę, że wydają budżety czasami tylko po to aby gdzieś wydać te pieniążki. Zastanów się jak często podejmujesz decyzje dotyczącą:
- Uczestnictwa w targach,
- Sponsoringu danego wydarzenia,
- Wykupienia reklamy w czasopiśmie które nie trafia bezpośrednio do Twojej grupy docelowej.

Gdyby te decyzje byłyby częścią większej strategii sprawa była by jasna. Ale często wykupuje się jakieś małe stoisko na targach z przyzwyczajenia, może po to aby spotkać się ze znajomymi. Ale bez większego zamysłu. Podobnie jest z małymi reklamami, sponsoringiem np. podczas imprez kiedy nie stoi za tym żadna większa idea.

Czasami ważne jest gdzie się nie pojawimy, gdzie nie będzie naszej marki. To pozwoli na zwiększenie pozytywnego odbioru naszej marki.

Oto przykład kilku marek które dbają o to aby nie pojawiać się wszędzie, tylko w wybranych przez siebie miejscach: Mercedes-Benz, Coca-Cola, Abercrombie & Fitch.  

Zaczniemy od filmu „Slumdog – milioner z ulicy” Przedstawiciele firm Mercedes-Benz oraz Coca-Cola  poprosili Dannego Boyla aby nie pokazywał logotypów ich marek w swoim filmie. Ponieważ nie chcą aby ich nazwa kojarzyła się z biedą i slamsami. Z auta którym poruszał się filmowy gangster usunięto znaczek Mercedesa. A z filmu usunięto wszystkie sceny w których był widoczne napoje Coca-coli. Widocznie biedacy nie muszą być :"Po radosnej stronie życia".


Kolejna marka która "wydaje pozwolenia" kto może nosić jej produkty to Abercrombie & Fitch. Firma która kojarzyła się z bluzami dla studentów wydała oświadczenie, że: chcą zapłacić Panu Mike Sorentino „The Situation” który jest gwiazdą reality show MTV Ekipa z New Jersey /Jersey Shore aby nie nosił ich ubrań. Tą samą ofertę chcą złożyć innym "gwiazdą" tego reality show.
Osobiście uważam, że akurat to było zagranie aby zrobić delikatny szum w mediach na temat ich marki. Ponieważ nie zauważyłem aby coś po za tym oświadczeniem się działo w tej sprawie. Ale w każdym razie jest to sprytne rozwiązanie. Które mogą zastosować firmy z naszego ogródka, w końcu mamy dużo gwiazdeczek podobnych do Ekipy z New Jersey.