Kilka dni temu miał premierę nowy spot promujący Warszawę - gospodarza Euro 2012.
Od razu wywołał wiele komentarzy w sieci. Niestety nie wiele z tych komentarzy była pochlebna. Ale zacznijmy od początku:
Spot powstał w 2 wersjach jedna krótsza 30s
Oraz 2 wersja 180 sekund
Oba spoty są promują hasło
Miasto - gospodarz Warszawa
Społeczność internetowa zauważyła i wytknęła bardzo duża ilość błędów w tych spotach:
- Wzwód głównego bohatera -
- Styl biegania "erotomana"
- Efekty specjalne jak z Bollywood
- Promowanie stadionu Legi na którym nie odbędzie się, żaden mecz Euro 2012
- Promowanie baru Szpilka z Placu Trzech Krzyży
- Bardzo silne promowanie hotelu Le Regina
Oraz błędy techniczne takie jak:
- Brak zegarka na ręce "biegającego zboczeńca"
- Pokazywanie zegarów w warszawie z całkowicie różnymi godzinami
- Obrócony obraz w ujęciach
Oczywiście pojawiły się narzekania dotyczące kosztów tego spotu. Samo nagranie klipu kosztowało 500 000 PLN do tego należy doliczyć koszt scenariusza oraz koszt wykupienia czasu reklamowego.
Spot został wyprodukowany przez TPS, Telewizyjne Profesjonalne Studio. Reżyserem jest Mariusz Palej
Wiralność tego produktu jest na prawdę duża, zaledwie w kilkanaście godzin już pojawiły się przeróbki internautów oraz olbrzymie ilości komentarzy w internecie.
Wersja z muzyką Benny Hill'a
Inna "parodia"
Kolejna "parodia"
Nawet sami autorzy tego spotu nie są zadowoleni z wyników swojej pracy. Obwijaną swoich zleceniodawców - Urząd Miasta Warszawy za kiepską jakość wyników pracy.
Pierwotną nazwą tego klipu miało być "Zakochaj się w Warszawie" a nie "Warszawa czeka na Ciebie". Teraz klip bardziej promuje prostytucje a nie naszą stolicę :(
No cóż nie jest to najlepiej wydane 505 750 zł przez naszych możnowładców ;-)
niedziela, 11 grudnia 2011
niedziela, 27 listopada 2011
Dom mody Van Graaf wchodzi na Facebook - uniknij ich błędów case study
Dom mody Van Graaf właśnie postanowił promować się na Facebooku. Zobaczymy jaki mieli pomysł na siebie w tym medium społecznościowym
1. Informacja na stronie WWW 11.10.2011
Umieścili newsa na swojej głównej stronie:
"Van Graaf na facebooku"
2. Specjalna oferta dla Facebookowiczów 18.10.2011
Specjalne ceny oraz wyjątkowe produkty tylko dla Facesbookowiczów
Pomysł ciekawy (ale nie nowatorski) i w pewien sposób ryzykowny.
3. Ulotki w salonach o obecności na FB i specjalnych ofertach limitowanych dla fanów z FB. (patrz punkt2)
4. Rozdawnictwo - Szaliki za Lajki.
Marketingowcy z Van Graafa doskonale wiedzą jakie 2 rzeczy najczęściej przekonują do kliknięcia "Like it".
1. Darmowe produkty
2. Zniżki
Wybrali opcje pierwszą - rozdawanie szalików.
Każda osoba która klinie "Lubie to" i skorzysta z specjalnej aplikacji otrzyma kupon który upoważni ją do otrzymania darmowego szalika.
Produkt na okres jesienno zimowy - świetnie dobrany:-)
Promocja jest dostępna tylko w 6 miastach w Polsce - trochę mało.
Aplikacja nie działa niestety w 100% dobrze:
Nie można wysłać informacji o tym znajomym: "An error occurred with Darmowe szaliki. Please try again later." Przez pierwszy dzień przycisk był aktywny ale zwracał informacje o błędzie. Po 2 dniach przycisk był już nie aktywny. Po tygodniu przycisk znów aktywny ale w dalszym ciągu nie działa - duży błąd. Zdecydowanie ten przycisk przyspieszył by działania i zwiększył zasięg.
Na FB wsparte było to reklamami PPC żeby poinformować większą liczbę potencjalnych fanów
Szaliki dość szybko się kończą - po tygodniu już w co najmniej jednym mieście się skończyły.
Kolejny minus nie wszyscy pracownicy zostali poinformowani o tej akcji. Gdy w pierwszym dniu akcji odbierałem szalik dopiero 4 pracownik z którym rozmawiałem na ten temat wiedział o co mi chodzi!
Drobny bon z voucherem również był. Na nim znajduje się informacja, że należy wpisać swoje imię. Osoba z sklepu której oddawałem voucher poinformowała mnie, że muszę jeszcze wpisać swoje nazwisko - hmm kolejna mała dezinformacja.
Największy problem to regulamin. A raczej brak dokładnych zasad lub ich zmiana w trakcie. Dopiero parę dni po starcie akcji poinformowano że 1 osoba może odebrać max 2 szaliki hmm...
Na chwilę obecną FanPage Van Graafa ma ponad 10 000 like it oraz około 4 500 "mówią o tym". Akcja zbliża się ku końcowi.
OCENA
Oceniam ją na mocną 4 (skala szkolna). Prosta szybka akcja która ma na celu pozyskanie grupy startowej do fanpage.
OPINIA
Jeżeli jakiś marketingowiec chce szybko wzbogacić swojego FanPage o dodatkowe Like It może śmiało kopiować tą akcje marketingową.
JAK JA TO BYM ZROBIŁ
1. Zapewnienie sobie bazy marketingowej - w Voucherze obowiązkowe pole z adresem e-mail. Żeby przesyłać regularnie (1 raz w miesiącu max) info o promocjach
2. Dodatkowa promocja 5-10% rabatu przy zakupach dla "szalikowców" od razu przebicie like it na sprzedaż
3. REGULAMIN - jasny prosty i w widocznym miejscu!
1. Informacja na stronie WWW 11.10.2011
Umieścili newsa na swojej głównej stronie:
"Van Graaf na facebooku"
2. Specjalna oferta dla Facebookowiczów 18.10.2011
Specjalne ceny oraz wyjątkowe produkty tylko dla Facesbookowiczów
Pomysł ciekawy (ale nie nowatorski) i w pewien sposób ryzykowny.
3. Ulotki w salonach o obecności na FB i specjalnych ofertach limitowanych dla fanów z FB. (patrz punkt2)
4. Rozdawnictwo - Szaliki za Lajki.
Marketingowcy z Van Graafa doskonale wiedzą jakie 2 rzeczy najczęściej przekonują do kliknięcia "Like it".
1. Darmowe produkty
2. Zniżki
Wybrali opcje pierwszą - rozdawanie szalików.
Każda osoba która klinie "Lubie to" i skorzysta z specjalnej aplikacji otrzyma kupon który upoważni ją do otrzymania darmowego szalika.
Produkt na okres jesienno zimowy - świetnie dobrany:-)
Promocja jest dostępna tylko w 6 miastach w Polsce - trochę mało.
Aplikacja nie działa niestety w 100% dobrze:
Nie można wysłać informacji o tym znajomym: "An error occurred with Darmowe szaliki. Please try again later." Przez pierwszy dzień przycisk był aktywny ale zwracał informacje o błędzie. Po 2 dniach przycisk był już nie aktywny. Po tygodniu przycisk znów aktywny ale w dalszym ciągu nie działa - duży błąd. Zdecydowanie ten przycisk przyspieszył by działania i zwiększył zasięg.
Na FB wsparte było to reklamami PPC żeby poinformować większą liczbę potencjalnych fanów
Szaliki dość szybko się kończą - po tygodniu już w co najmniej jednym mieście się skończyły.
Kolejny minus nie wszyscy pracownicy zostali poinformowani o tej akcji. Gdy w pierwszym dniu akcji odbierałem szalik dopiero 4 pracownik z którym rozmawiałem na ten temat wiedział o co mi chodzi!
Drobny bon z voucherem również był. Na nim znajduje się informacja, że należy wpisać swoje imię. Osoba z sklepu której oddawałem voucher poinformowała mnie, że muszę jeszcze wpisać swoje nazwisko - hmm kolejna mała dezinformacja.
Największy problem to regulamin. A raczej brak dokładnych zasad lub ich zmiana w trakcie. Dopiero parę dni po starcie akcji poinformowano że 1 osoba może odebrać max 2 szaliki hmm...
Na chwilę obecną FanPage Van Graafa ma ponad 10 000 like it oraz około 4 500 "mówią o tym". Akcja zbliża się ku końcowi.
OCENA
Oceniam ją na mocną 4 (skala szkolna). Prosta szybka akcja która ma na celu pozyskanie grupy startowej do fanpage.
OPINIA
Jeżeli jakiś marketingowiec chce szybko wzbogacić swojego FanPage o dodatkowe Like It może śmiało kopiować tą akcje marketingową.
JAK JA TO BYM ZROBIŁ
1. Zapewnienie sobie bazy marketingowej - w Voucherze obowiązkowe pole z adresem e-mail. Żeby przesyłać regularnie (1 raz w miesiącu max) info o promocjach
2. Dodatkowa promocja 5-10% rabatu przy zakupach dla "szalikowców" od razu przebicie like it na sprzedaż
3. REGULAMIN - jasny prosty i w widocznym miejscu!
piątek, 11 listopada 2011
Co roczny Marsz Polaków na Cienema City
Co rok Cinema City promuje swoje urodziny oferując bilety do kina w obniżonych cenach.
Jak to wyglądało rok temu w 2011:
11.11.11. Czyż to nie jest wspaniała data na działania marketingowe?
Wszystkie sklepy, centra handlowe, pozamykane. Otwarte było tylko Cinema City.
Narodowe Święto Niepodległości - dzień wolny od pracy. Stacje telewizyjne zmieniają programy na bardziej narodowościowe. A Polacy co mają robić? Na to pytanie w zeszłym roku odpowiedziało Cinema City. Zaprosiło wszystkich na swoje urodziny, kusząc biletami po 11 PLN.
Promocja:
Około 3 dni przed datą zaczęli promować urodziny w mediach. internet, radio itp.
Z informacji jakie otrzymałem od pracowników. Oni również otrzymali te potwierdzenie od centrali 3 dni przed imprezą.
Problemy:
Kina położone w centrach handlowych musiały wcześniej uzgodnić z zarządcami sposób wprowadzania klientów do kina w chwili gdy centra handlowe są zamknięte.
Efekty:
Ilość sprzedanych biletów duża - porównywalna do weekendu.
Drobna wpadka:
11.11.11 godzina 20:27 Radio Zet reklama urodzinowej promocji. Trochę późno ponieważ już nie ma realnych szans na zamówienie biletów.
Rok 2012
W tym roku Cinema City nieco zmieniła podejście:
Myślałem, że impreza odbędzie się 12.12.12 ;-)
Ale postanowili jednak zostawić ten termin związany z Świętem Niepodległości. Dzień przed świętem narodowym Cinema City urządza urodziny. Termin bardzo dobrze wybrany. W niedzielę wszyscy będą mieli wolne. Więc w kinie będzie można pójść nawet na bardzo późne seanse.
Promocja:
Natknąłem się na ogólnopolskie reklamy około tygodnia przed imprezą.
Problemy:
Nie zauważyłem :-) Lubie opisywać takie dobrze przyrządzone akcje marketingowe.
Efekt:
Opiszę dokładniej po 10.11.12 bo sam też korzystam z tej promocji. I zobaczymy jak będzie. Podejrzewam, że bardzo dobrze
Wpadki:
Jest jedna mała wpadka. Jeden z dystrybutorów United International Pictures Sp z o.o. który ma prawa do filmu Hotel Transylwania. Nie dogadał się z Cinema City Poland i niestety jego filmu nie zobaczymy na ekranach w sobotę :( Wiadomo niższe ceny biletów to niższe wpływy, ale była szansa na ich zrekompensowanie poprzez mocną promocję o którą zadbało CC.
Jak to wyglądało rok temu w 2011:
11.11.11. Czyż to nie jest wspaniała data na działania marketingowe?
Wszystkie sklepy, centra handlowe, pozamykane. Otwarte było tylko Cinema City.
Narodowe Święto Niepodległości - dzień wolny od pracy. Stacje telewizyjne zmieniają programy na bardziej narodowościowe. A Polacy co mają robić? Na to pytanie w zeszłym roku odpowiedziało Cinema City. Zaprosiło wszystkich na swoje urodziny, kusząc biletami po 11 PLN.
Promocja:
Około 3 dni przed datą zaczęli promować urodziny w mediach. internet, radio itp.
Z informacji jakie otrzymałem od pracowników. Oni również otrzymali te potwierdzenie od centrali 3 dni przed imprezą.
Problemy:
Kina położone w centrach handlowych musiały wcześniej uzgodnić z zarządcami sposób wprowadzania klientów do kina w chwili gdy centra handlowe są zamknięte.
Efekty:
Ilość sprzedanych biletów duża - porównywalna do weekendu.
Drobna wpadka:
11.11.11 godzina 20:27 Radio Zet reklama urodzinowej promocji. Trochę późno ponieważ już nie ma realnych szans na zamówienie biletów.
Rok 2012
W tym roku Cinema City nieco zmieniła podejście:
Myślałem, że impreza odbędzie się 12.12.12 ;-)
Ale postanowili jednak zostawić ten termin związany z Świętem Niepodległości. Dzień przed świętem narodowym Cinema City urządza urodziny. Termin bardzo dobrze wybrany. W niedzielę wszyscy będą mieli wolne. Więc w kinie będzie można pójść nawet na bardzo późne seanse.
Promocja:
Natknąłem się na ogólnopolskie reklamy około tygodnia przed imprezą.
Problemy:
Nie zauważyłem :-) Lubie opisywać takie dobrze przyrządzone akcje marketingowe.
Efekt:
Opiszę dokładniej po 10.11.12 bo sam też korzystam z tej promocji. I zobaczymy jak będzie. Podejrzewam, że bardzo dobrze
Wpadki:
Jest jedna mała wpadka. Jeden z dystrybutorów United International Pictures Sp z o.o. który ma prawa do filmu Hotel Transylwania. Nie dogadał się z Cinema City Poland i niestety jego filmu nie zobaczymy na ekranach w sobotę :( Wiadomo niższe ceny biletów to niższe wpływy, ale była szansa na ich zrekompensowanie poprzez mocną promocję o którą zadbało CC.
sobota, 3 września 2011
Steve Jobs opuszcza Apple
| Steve Jobs Apple |
Od stycznia 2011 Jobs przebywał na bezterminowym zwolnieniu lekarskim. Teraz prawdopodobnie rezygnuje ze stanowiska CEO w Apple właśnie z powodów zdrowotnych.
W związku z tym, że kończy się pewien etap w historii prezentuje klika informacji o Steve'nie Jobs'ie.
Pewnego niedzielnego poranka, 6 stycznia 2008 roku, byłem na spotkaniu religijnym, kiedy zawibrował mój telefon. Tak dyskretnie jak to tylko możliwe, sprawdziłem telefon i zauważyłem napis na telefonie "Numer nieznany". Zignorowałem połączenie.Po spotkaniu, idąc do samochodu z moją rodziną, dostałem wiadomość na telefon. Wiadomość była od Steve Jobsa "Vic, możesz zadzwonić do mnie na domowy? Mam coś pilnego do przedyskutowania" powiedział.Zanim doszedłem do samochodu, zadzwoniłem do niego. Byłem odpowiedzialny za wszystkie mobilne aplikacje od Google i w tej roli często współpracowałem ze Stevem. To była jedna z korzyści tej pracy."Hej Steve - Vic z tej strony", powiedziałem. "Przepraszam, że nie odebrałem wcześniej. Byłem na spotkaniu religijnym, a numer z którego dzwoniłeś był nieznany, więc go nie odebrałem".Steve zaśmiał się. Powiedział, "Vic, nie powinieneś nigdy odbierać telefonu na spotkaniu religijnym, chyba że na ekranie połączenia widniałby BÓG."Zaśmiałem się nerwowo. Bądź co bądź, o ile Steve dzwonił do mnie w ciągu tygodnia z jakimiś problemami, to raczej nie jest to w jego stylu, aby dzwonić do mnie w niedzielę i prosić, abym zadzwonił na jego domowy. Zastanawiałem się, co było aż tak pilne?"Zatem, Vic, jest pewien denerwujący błąd, którym ktoś musi się zająć natychmiast. Przydzieliłem ci już osobę z mojego zespołu do pomocy i mam nadzieję, że jutro możesz to naprawić" powiedział Steve."Patrzyłem na logo Google na iPhonie i nie jestem zadowolony z ikony. Drugie O w słowie Google nie ma żółtego gradientu po prawej stronie. Jest po prostu niewłaściwe i mam nadzieję, że Greg naprawi to jutro. Czy to dla ciebie w porządku?Oczywiście, że w porządku. Kilka minut później w tę samą niedzielę otrzymałem e-mail od Steve'a z tytułem "Ratunek dla Ikony". E-mail skierowywał mnie do pracy z Gregiem Christi nad ikonką.Kiedy miałem 11 lat i kochałem komputer Apple II, znałem dziesiątki opowieści o produktach Apple. Byli częścią mojego życia przed dekady. Nawet gdy przez 15 lat pracowałem dla Billa Gatesa w Microsoft'cie, darzyłem wielką sympatią Steve'a i produkty Apple.Później, kiedy myślałem o przywództwie, pasji i drobiazgowości, wróciłem myślami do rozmowy, którą przeprowadził ze mną Steve tego ranka. To była lekcja, której nigdy nie zapomnę. CEO powinien dbać o każdy szczegół. Nawet o cień koloru żółtego. W niedzielę.Dedykuję to najwspanialszemu przywódcy jakiego poznałem, moje modlitwy i nadzieje są z Tobą, Steve. tłumaczenie by joemonster.org
Kolejne działania PR'owe FaceBook'a - włam się na fajsa
| Facebook - Mark Zuckerberg |
W związku z tym PR'owyc Facebooka starają się nieco zmienić podejście i postrzeganie ochrony danych przez portal. W związku z tym wystartowali z nową akcji pod tytułem "Włam się na Fejsa". Każda osoba która włamie się na stronę internetową Facebooka a następnie podzieli się informacjami o słabościach systemu otrzyma nagrodę pieniężną. w ciągu kilkunastu pierwszych dni wypłacono już 40 tysięcy dolarów dla hakerów.
Jeśli potrzebujesz trochę gotówki nie zwlekaj www.facebook.com czeka na Ciebie :-)
Facebook portalem muzycznym, idzie w ślady za Google
Ledwie parę dni temu pisałem o tym, że Google stworzył swój serwis muzyczny, a już Facebook ogłasza wprowadzenie własnej platformy muzycznej. Facebook ogłosi tą informację podczas konferencji "F8" w drugiej połowie września 2011.
Na razie nie ma dokładnych informacji jak będzie działać ich serwis. Z rozmów z producentami muzycznymi wiemy, że na chwilę obecną Facebook nie zaczął z nimi rozmawiać na temat formy sprzedaży ich muzyki na portalu Facebook.
Być może będą prowadzić działania aby stworzyć rozwiązane podobne do "Google Magnifier" - któż to wie. Przekonamy się już niedługo za pół miesiąca.
Na razie nie ma dokładnych informacji jak będzie działać ich serwis. Z rozmów z producentami muzycznymi wiemy, że na chwilę obecną Facebook nie zaczął z nimi rozmawiać na temat formy sprzedaży ich muzyki na portalu Facebook.
Być może będą prowadzić działania aby stworzyć rozwiązane podobne do "Google Magnifier" - któż to wie. Przekonamy się już niedługo za pół miesiąca.
sobota, 20 sierpnia 2011
Google coraz bardziej konkuruje ze swoimi klientami i partnerami
Google coraz bardziej stara się oderwać od wizerunku wyszukiwarki i dodaje do swoich usług coraz to nowe rozwiązania. Należy pamiętać, że ciągle najwięcej pieniędzy zarabia z reklam AdWords. Przy nieoficjalnych rozmowach pojawiają się przedziały między 500 a 600 mln zł przychodów rocznie w samej Polsce.
W lipcu Google wypuścił pierwsze czasopismo: „ Myśl Kwartalnie”.
Do tego Google wypuścił właśnie „Google Magnifier" czyli portal gdzie można za darmo publikować swoją muzykę oraz użytkownicy mogą za darmo słuchać tej muzyki.
Prawdopodobnie google będzie niezwykle mocno promował poprzez SEO swój nowy portal jak również artystów którzy będą tam publikować swoje materiały.
Jak myślicie czy ten pomysł ma szanse na sukces. Czy to kolejny nietrafiony pomysł Googla?
W lipcu Google wypuścił pierwsze czasopismo: „ Myśl Kwartalnie”.
Do tego Google wypuścił właśnie „Google Magnifier" czyli portal gdzie można za darmo publikować swoją muzykę oraz użytkownicy mogą za darmo słuchać tej muzyki.
Prawdopodobnie google będzie niezwykle mocno promował poprzez SEO swój nowy portal jak również artystów którzy będą tam publikować swoje materiały.
Jak myślicie czy ten pomysł ma szanse na sukces. Czy to kolejny nietrafiony pomysł Googla?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
